Prezent na chrzciny

Chrzest jest jednym z najważniejszych wydarzeń w dzieciństwie, jest również pierwszym z przyjmowanych przez nas sakramentów, któremu przypisywane jest magiczne znaczenie oczyszczenia nas z grzechu pierworodnego. Rodzice bardzo przeżywają ten moment i staje się on dla nich czymś, do czego chętnie wracają w swoich wspomnieniach. Przyjęcie tego sakramentu przez nasze dziecko zwykle świętuje się w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół. Jest to wspaniała okazja do tego, aby cieszyć się, że rodzina się powiększyła i wręczyć dziecku pierwsze prezenty.

Są one niezwykle ważnym elementem tej uroczystości. Zaproszeni goście z pewnością zechcą wręczyć dziecku prezenty, które zobrazują ich miłość i radość z jego narodzin i samych chrzcin. Rodzice chrzestni zazwyczaj sięgają do klasycznych i sprawdzonych rozwiązań, obdarowując malucha łańcuszkiem, krzyżykiem. Matka chrzestna kupuje dodatkowo białą szatę, a ojciec chrzestny białą świecę. Rzeczy te jednak dają dziecku jeszcze przed ceremonią, gdyż są elementami obrzędu chrztu świętego. Kiedy ceremonia mija, goście zaczynają szukać odpowiedniego momentu, w którym wręczą maluchowi swój prezent. Jaki moment jest na to najbardziej odpowiedni? Obdarowanie dziecka

W ramach tradycji rodzinnej w niektórych z domów utarło się, że rodzice chrzestni wkładają w becik dziecka pieniądze, które to mają za zadanie zapewnić mu pomyślność finansową w przyszłości, a także szeroko rozumiany dobrobyt. Zwykle leży to w kwestii ojca chrzestnego. Nie dzieje się tak jednak w każdym polskim domu, gdyż jest to bardzo mocno związane z tradycją danego regionu czy też praktykowanych przez rodzinę zwyczajów. Inne prezenty, od pozostałej części gości, najlepiej jest wręczyć tuż po ceremonii odbywającej się w kościele.

​Można to również zrobić w domu, czy restauracji, w której odbywa się dalsza część uroczystości. Ważne jest to, aby znaleźć moment, w którym dziecko będzie spokojne i będzie mogło uczestniczyć w momencie obdarowywania. Kiepskim pomysłem jest dawanie prezentu, kiedy ono śpi albo płacze. Mimo tego, że oczywiste jest to, że nie posiadamy żywych wspomnień z własnego chrztu, dobrze, jeśli znajdziemy taką chwilę, w której w podziękowaniu za nasz podarunek otrzymamy choćby najmniejszy uśmiech od dziecka.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *